Kobiety sukcesu. Biznes i macierzyństwo.

Czym jest sukces dla kobiety? Czy dla każdej kobiety sukcesu oznacza on to samo? Jaka jest cena, którą płacimy za osiągnięcie sukcesu? Czy zawsze oznacza to poświęcenie? A może sprawia nam przyjemność? Niedawno miałam okazję porozmawiać o sukcesie, kobiecości, biznesie i oczywiście o sukienkach z Joanną Burnos, liderką-supporterką.

Asiu, przeglądam właśnie Twoje bio (link). Masz spore doświadczenie i imponujące wszechstronne wykształcenie w różnych dziedzinach. Czy to jest Twoim definicja kobiety sukcesu? Czy wszechstronność, poza ciężką pracą, jest teraz najcenniejszą cechą na rynku pracy?

https://littlejohn.pl/produkt/kopertowka-sukienka-do-karmienia-bordo/

Różnorodność doświadczenia i wykształcenia wynika u mnie z jednej strony z chęci odkrywania nowych dziedzin, z drugiej z otwartości na zmiany. Dziś cieszę się, że nie utkwiłam w jednym miejscu pracy na lata, że podejmowałam ryzyko, choć czasem były to dość trudne decyzje. W dzisiejszej rzeczywistości elastyczność i wszechstronność są kluczowe na rynku pracy i nie tylko.

Nasze życie osobiste czy rodzinne też upomina się o pewien rodzaj złożoności, różnorodności.  Zmiany, które zachodzą w świecie są gwałtowne, czasem wymagają raptownej korekty naszych planów. Ważne jednak, aby trzymać się swoich długoterminowych celów, a po drodze, w zależności od okoliczności mówiąc metaforycznie, modyfikować plan lotu w kierunku naszych marzeń.

Sukces nie jedno ma imię, każda z nas ma prawo definiować go inaczej.

Dla mnie sukcesem jest łączenie wielu ról na satysfakcjonującym mnie poziomie, umiejętne dociskanie i odpuszczanie. Wszechstronność jest jednym z elementów życia pełnego pasji. Lubię, gdy dzieje się dużo na różnych frontach, ale też staram się odpuszczać rzeczy, na które nie mam wpływu, bądź które odbierają mi radość działania. Jeżeli my same będziemy świadome naszej wielowymiarowości, rynek pracy, świat też to dostrzeże. Wyznaję również zasadę, że aby zapalać innych, sama muszę płonąć.

Wszechstronność jest bez wątpienia domeną kobiet. Zdecydowana większość z nich sama zarządza gospodarstwem domowym i obowiązkami rodziny. Wygląda na to, że są idealnymi przywódczyniami. Jak wygląda rzeczywistość kobiety sukcesu w biznesie i w życiu publicznym? Czy świat jest gotowy na równe traktowanie obu płci? Czy kobiety są gotowe na bycie liderkami?

Rzeczywiście jesteśmy wszechstronne – to nasza bardzo duża zaleta. Niestety „ogarnianie” gospodarstwa domowego, pracy zawodowej i spraw rodziny nie dowodzą naszych kompetencji przywódczych. Dźwigamy na swoich barkach cały nasz świat, ale czy to czyni nas liderkami? Bardzo wymagające jest pogodzenie ról, jakie chcemy spełniać na tak wielu płaszczyznach.

Być kobietą w biznesie i życiu publicznym jest trudno, zwłaszcza gdy jest się mamą.

Mało jest młodych kobiet pełniących funkcje zarządcze w dużych firmach czy na eksponowanych stanowiskach w życiu publicznym. Jeżeli kobieta decyduje się na łączenie roli mamy z karierą na wysokich obrotach musi liczyć się z tym, że będzie potrzebowała pomocy babć, opiekunek czy żłobków. Jej zaangażowanie w karierę będzie wymagało także większego zaangażowania w dom ze strony jej partnera. Mało jest jednak kobiet, które otwarcie o tym mówią. Ja mówię jak jest.

Kilka lat temu uczestniczyłam w spotkaniu z Sophie Wilmes, byłą premierką Belgii, wówczas ministrą ds. budżetu. Otwarcie powiedziała: Pogodziłam się z tym, że to mój mąż czyta dzieciom na dobranoc, ja rzadko jestem w domu przed godz. 19. I to jest uczciwe postawienie sprawy. Doceniam kobiety sukcesu, które otwarcie mówią o cenie, jaką przychodzi im płacić.  Niestety wciąż zdecydowanie częściej jesteśmy karmione rozmaitymi success stories, które za bardzo bierzemy do serca i same zakuwamy się w pewnego rodzaju kajdany.

Każda decyzja ma swoje konsekwencje.

Doba ma tylko 24 godziny i nie jest z gumy. Nie jest możliwe bycie stuprocentowo zaangażowaną menedżerką, mamą, panią domu, partnerką i kobietą pełną pasji dzień po dniu. Zawsze któraś z tych ról pójdzie nieco w odstawkę, jeżeli jesteśmy w stanie to przepracować, to świetnie. Gorzej, jeśli każdego dnia będzie towarzyszyła nam frustracja, bo z czymś „nawaliłyśmy”….

Mocno pragnę zaznaczyć: to każda z nas powinna decydować, jakie ma w danej chwili priorytety. Nie ma dobrych i złych. Ważne, aby wynikały one z naszego wnętrza. Zaufajmy swojej intuicji. Stwierdzenie: Szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko można nazwać oczywiście truizmem, ale warto poświęcić na nie chwilę refleksji. 

To czy świat będzie gotowy na równe traktowanie płci, zależy w dużej mierze od nas – kobiet. Czy my jesteśmy na to gotowe? Moim zdaniem tak, ale musimy podjąć decyzje, które będą mieć swoje następstwa. Wciąż nie umiemy wystarczająco o siebie zawalczyć, wciąż stawiamy siebie na drugim miejscu, no i chyba największa zbrodnia – wciąż za mało się wzajemnie wspieramy. Od lat obserwuję zjawisko „sztamy” pomiędzy kobietami, którym się „udało” a mężczyznami. Rzadko która kobieta będąca na przysłowiowym szczycie wyciąga rękę do koleżanek po fachu, które wspinają się po drabinie kariery. Czasem wystarczyłaby wspierająca rozmowa czy empatyczna porada…

Myślę, że kobiety będą gotowe na bycie liderkami w momencie, w którym w końcu uwierzą, że mogą nimi być!

Moment, w którym same poczujemy, że damy radę będzie kluczowym krokiem do wzięcia odpowiedzialności. Przywództwo to przecież odpowiedzialność. Pamiętajmy, że mamy cały wachlarz cech, które dziś są światu potrzebne bardziej niż kiedykolwiek.

Badania publikowane przez Harvard Business Review czy World Economic Forum dowodzą o licznych sukcesach kobiet – liderek stojących za sterami rządów. Naprawdę potrafimy, musimy tylko w to uwierzyć. Polki są w dodatku szalenie przedsiębiorcze, według statystyk jesteśmy najbardziej przedsiębiorczymi kobietami w Europie! 

Kobiety w ciąży czy świeżo upieczone mamy muszą się liczyć z wykluczeniem, bądź znaczącym ograniczeniem obowiązków zawodowych. Jedne z nich czym prędzej wracają do pracy, a inne decydują się zostać z dzieckiem w domu. Która decyzja jest lepsza? Jakie jest Twoje podejście do macierzyństwa w kontekście rozwoju zawodowego? Czy kobiety sukcesu muszą realizować się jedynie w pracy?

Dobra jest każda decyzja, która stoi w zgodzie z wartościami mamy. Nie potępiam kobiet, które decydują się na szybki powrót do pracy, czasem nie mają wyjścia, czasem czują taką potrzebę. Szanuję to. Namawiam tylko do jednego, aby dały sobie prawo do wsparcia. Niezależnie od decyzji, jaką podejmą powinny mieć odwagę szukać pomocy. Personalnie wychodzę z prostego założenia: na wszystko jest w życiu odpowiedni czas, ale przyznaję, że po rocznym urlopie macierzyńskim mnie również brakowało „akcji”. Zawsze byłam osobą bardzo aktywną społecznie i zawodowo. 

Określasz się mianem szczęśliwej kobiety, żony i mamy. Jednocześnie odnosisz sukcesy w pracy. Jak godzisz te obowiązki i utrzymujesz work-life balance?

Każda z nas chcąc odnosić sukcesy, a dla każdej oznaczają one co innego, musi przede wszystkim wyluzować.  Do osławionego już work-life balance warto podchodzić jako do projektu długoterminowego. To zupełnie naturalne, że na poszczególnych etapach naszego życia dochodzi do zachwiania równowagi. Zawsze starałam się robić „coś więcej”, ale na szczęście zapala mi się taka czerwona lampka mówiąca: „zwolnij”.

Uwielbiam być z moimi synami i mężem, ale wiem, że koncentrowaniem swojej uwagi „tylko” na Nich zrobiłabym krzywdę i sobie i Im (śmiech). Mój mąż widzi, jaką satysfakcję daje mi moja praca i bardzo mnie w niej wspiera, moi synowie z kolei uwielbiają, jak mama „nadaje w internecie”.

Ważne, aby mieć dla siebie samej dużo wyrozumiałości.

Sama wciąż nad tym pracuję. Nie narzucam sobie deadline’ów i planów nie do zrealizowania. Rodzina first, reszta nie ucieknie. Ale te dwa obszary: rodzinny i zawodowy muszą u mnie po prostu współistnieć. To dodaje mi pozytywnej energii.

Jak widzisz sytuację kobiet w biznesie w czasach post-COVIDowej rewolucji ekonomicznej?

Badania Fundacji Sukces Pisany Szminką mówią, że 12 proc. kobiet w Polsce straciło przez pandemię i lock-down swoją pracę, a kolejnych 20 proc. obawia się takiej możliwości. Czasy są bardzo wymagające, dziś trzeba odpowiadać na wyzwania, z którymi jeszcze rok temu żadna z nas nie musiała się mierzyć. Tam, gdzie jest to możliwe należy przenosić swój biznes do internetu.

Wiele z nas wciąż ma duże opory przed działaniem w sieci.

Nie mam dobrych wieści niestety – trzeba się przełamać. Przyznaję, że dla mnie też było to wyzwaniem. Zdecydowanie najbardziej komfortowo czuję się w kontakcie face to face, w realu. Lubię dzielić się swoją energią, ale też energia, którą dostaję od ludzi bardzo mnie napędza. W świecie online trudno jest przekazywać emocje, korzystać z naszej bogatej mimiki i gestów. Nie mówiąc już o wszystkich „technikaliach”, które wcale nie były moją mocną stroną mówiąc delikatnie. Jednak z całą odpowiedzialnością mówię: wszystkiego można się nauczyć, potrzebna jest wiara we własne możliwości, samozaparcie i… pewność siebie.

Pewność siebie i swoich reakcji, pewność, że jesteśmy w stanie się podnieść po każdej bolesnej lekcji czy niepowodzeniu. W powołanym przeze mnie LEADERIS Institute budujemy pewność siebie jako kluczową kompetencję przyszłości. Tak, kompetencję, która w znakomitej większości przypadków jest kluczem do sukcesu w warunkach pozornie beznadziejnych. 

Oprócz posiadania wielu umiejętności jesteś także piękną i elegancką kobietą. Zapewne zgodzisz się ze mną, że nasz wizerunek nie tylko podnosi poziom własnej wartości, ale ma też wpływ na postrzeganie nas w pracy. Czy ładna sukienka lub subtelny makijaż mogą wzmocnić naszą pozycję w firmie? Jaki jest styl kobiety sukcesu?

Dzięki, tu odniosę się jeszcze do naszej covidowej rzeczywistości. Wydawało mi się, że pokochałam sportowy styl – „corona fashion”, ale okazało się, że przeogromną radość sprawiło mi założenie garnituru po 6-miesięcznej przerwie. Tak jak wspomniałaś kluczowe jest poczucie naszej własnej wartości. Ubierajmy się i dbajmy o siebie tak, aby po prostu było nam samym ze sobą dobrze! Wcale nie namawiam do wykonywania codziennie bardzo starannego makijażu pochłaniającego ogrom czasu – zwłaszcza młode mamy wiedzą, jak wygląda prawdziwe życie. Nie zawsze jest instagramowo piękne. Nie zawsze mamy czas i nie zawsze nam się najzwyczajniej w świecie chce. Ale każda z nas może znaleźć swoje triki na poprawę nastroju i swojego samopoczucia przed wyjściem z domu.

Cieszę się też, że coraz więcej marek modowych odpowiada na potrzeby pracujących mam, które chcą wyglądać elegancko, a zarazem czuć się swobodnie. Little John to doskonały przykład. Sukienki z dobrej jakości materiałów to świetne wyjście, łatwo mogą zastąpić trzyczęściową stylizację, nie krępują naszych ruchów, a w zależności od dodatków możemy je wykorzystać na wiele okazji. Doskonale sprawdzają się jako stylizacje biznesowe, jak i bardziej casualowe looki. 

Gdybyś mogła dać kobietom, czytelniczkom tego bloga, jedną prostą wskazówkę, z której mogły by zacząć korzystać już teraz, by zwiększyć swoją pewność siebie, to jaka by ona była?

Przede wszystkim bądźmy dla siebie samych bardziej łaskawe, można zacząć od kilku miłych słów, komplementów kierowanych do siebie samej codziennie rano przed lustrem! Pochwal siebie samą za to, jaką jesteś cudowną mamą, partnerką, odnosisz sukcesy w pracy, jakie masz piękne oczy czy włosy…. Każda z nas ma bardzo pokaźną liczbę zalet i mocnych stron. Koncentrujmy swoją uwagę na nich właśnie.  Wiem, że to odważna rada zwłaszcza w Polsce, ale to naprawdę działa. Nie ma nic piękniejszego w kobiecie od jej pewności siebie opartej na wewnętrznych źródłach. I jeszcze jedna wskazówka powiązana z powyższym, zaczynajmy dzień od czegoś miłego – przytulenia się do bliskiej osoby, kilku minut ćwiczeń czy włączenia ulubionej muzyki. Przyjemne, nawet krótkie rytuały na początek każdego dnia to jest to.

Od miesięcy obserwuję ewolucje, a właściwie rewolucje, których dokonują klientki LEADERIS dla wielu z nich COVID okazał się paliwem do zapoczątkowania odważnych zmian w ich życiu zawodowym czy osobistym. Podejmują decyzję o zmianie branży, miejscu zamieszkania, czy też pracy nad sobą, swoim rozwojem osobistym.

Kobiety mają niesamowitą umiejętność przekuwania trudnych doświadczeń w wartościowe lekcje, które wykorzystują do osiągania swoich celów.

Jedyne co je ogranicza to wewnętrzne bariery. Moment, w którym podejmują decyzję o wyzbyciu się wszelkich stopujących je czynników jest punktem zwrotnym.  Serdecznie zapraszam wszystkie klientki, czytelniczki bloga Little John do dołączenia do grupy wspaniałych przedsiębiorczych kobiet na Faceboooku – „Kobiece inspiracje o przedsiębiorczości, pewności siebie i pięknie”, także do zapoznania się z ofertą szkoleń LEADERIS Institute. Szkolimy kobiety w trzech flagowych obszarach: Pewności Siebie, Wystąpień Publicznych i Przywództwa. Nie bójcie się myśleć o sobie jako o liderkach. Wszędzie ich potrzebujemy: w naszych domach, biznesach i życiu publicznym. Odwiedźcie naszą stronę i zacznijmy wspólnie działać. 

Joanna Burnos, przedsiębiorczyni, liderka, móeczyni motywacyjna, wykładowczyni akademicka, inwestorka. Synonim kobiety sukcesu. Prywatnie szczęśliwa kobieta, żona i mama dwóch synów. Więcej z mojego życia możecie zobaczyć na moim Instagramie. Do zobaczenia!

Cześć, jestem Paulina i od jesieni 2019 jestem właścicielką marki Little John. Jestem mamą dwóch dziewczynek i dobrze rozumiem potrzeby kobiet ciężarnych, po porodzie i karmiących. Jestem absolwentką studiów na Wydziale Architektury ASP w Warszawie i często szukam inspiracji do swoich projektów właśnie w architekturze. Jestem fanką klasycznych fasonów w nowoczesnym wydaniu. Chętnie ubieram kobiety sukcesu, bez względu na to czy realizują się w domu czy w pracy. Kocham i doceniam moc kolorów. Mam nadzieję, że polubicie moje projekty <3

Dodaj komentarz